Prezentowe bony do hipermarketów – czy to ma sens?
Często pracownicy różnych zakładów, dostają na rozmaite święta bony prezentowe do hipermarketów. Na różne kwoty, mogą być to bony przeznaczone na zakupy w kwocie 30, 50, 100 lub 200 złotych, a czasem nawet więcej. Czy takie bony mają rację bytu? Raczej mają tyle samo plusów, ile minusów. Na pewno wręczanie takich bonów jest mniej kłopotliwe niż wręczanie gotówki i przyjmowanie również. Jednak nie do końca jest to pomysł trafiony, głównie ze względu na to, ze taki bon trzeba wydać jednorazowo oraz trzeba wyliczać dokładnie ceny produktów, jeśli nie chcemy przekroczyć kwoty z bonu. Jeśli nie wykorzystamy całości, reszta nie zostanie wydana i pieniądze przepadną. Inaczej ma się jednak sprawa z bonami do hipermarketów a bonami na przykład do księgarni czy sklepów muzycznych. W tym drugim przypadku ma to chyba większy sens, ponieważ jest to bon na określone produkty, a nie na cały asortyment hipermarketu i można docenić gest pracodawcy, że nasz bon ma się opierać na kupnie czegoś ambitnego. Bo dostają bon hipermarketowy, można odczuć, jakby ktoś dawał nam pieniądze na jedzenie. Oczywiście to tylko gdybanie, nie każdy musi tak to odczytywać. Gorzej, jeśli dostajemy bon na kwotę 20 złotych- nie bardzo wiadomo, co kupić za taką cenę i posiadanie takiego bonu dostarcza więcej wątpliwości i problemów niż jego nie posiadanie. Są też bony do sklepów odzieżowych i miłośnicy mody docenią to, że ktoś nie kupuje im ubrań na siłę, nie znając jego gustu, tylko pozostawia mu wolny wybór w tej kwestii.